25 lat! W tym wieku są najstarsi podchorążowie kończący Akademię, a „Głos Akademicki” jest ich rówieśnikiem. Biorąc pod uwagę fakt, iż wiele osób było przekonanych, iż po roku–dwóch gazeta zniknie, to naprawdę dobry wynik. Pierwszy numer naszego WAT-owskiego pisma powstał niemal chałupniczo: składany w Wordzie po godzinach pracy, wymagał niemałego poświęcenia i wiary w sukces. Sylwetki redaktorów naczelnych znajdziecie Państwo w artykule 25 lat „Głosu Akademickiego”. Swoimi wspomnieniami podzielił się przewodniczący Rady Redakcyjnej i były rzecznik prasowy – Jerzy Markowski. Kolejne (sekretarzy redakcji) ukażą się w numerze powakacyjnym.
Zmiany, jaki umożliwił skok technologiczny (a także zwiększenie budżetu na wydawanie GA), widoczne są na pierwszy rzut oka: kolory, dobry papier, większa objętość, interaktywne wydanie… Dlatego z radością chciałbym zaproponować lekturę w nowym formacie – flipbooku. O jego funkcjach piszemy w oddzielnym tekście.
Zmienia się nie tylko technika, ale i sama Akademia, zmieniają się ludzie… Mam nadzieję, że za kolejne 25 lat nasze pismo będzie medium godnie reprezentującym Akademię i zachowującym wartości, jakie chcieli przekazać nam jego założyciele.
Życzę Państwu miłej lektury!

Hubert Kaźmierski

 


25 lat
„Głosu Akademickiego”